Ustępowanie osobnikom alfa | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Ustępowanie osobnikom alfa

Ludzie nie przestrzegają zasady ustępowania osobnikom alfa tak rygorystycznie jak inne gatunki, ale przekonanie, że powinniśmy taki czynić, jest dość silne. Na przykład podróż z szefem przedstawia cały gąszcz problemów. Jeśli on leci tylko z bagażem podręcznym, czy ty możesz wziąć większy bagaż? Czy musisz z nim jeść kolację każdego dnia, czy możesz wybrać się do restauracji ze starymi znajomym? Jeżeli szef nie pije, czy ty również musisz zrezygnować z alkoholu? (W pokoju hotelowym jest zawsze minibarek. Szef może należeć do tych, którzy starannie sprawdzają rachunki, a wtedy zauważy te sześć butelek piwa. Może również głośno spytać, czy film Hot and Naughty Nurses, który wypożyczyłeś, rzeczywiście zasłużył na ocenę XXX.)

Oto autentyczne historie. Pewien konsultant, przesadzony z powodu overbookingu do pierwszej klasy, zastanawiał się przez chwilę, czy powinien zaproponować zamianę miejsc szefowi, który został w klasie ekonomicznej. W końcu to zrobił, ale przełożony odmówił. Obaj zachowali się właściwie. Podwładni powinni okazywać alfie szacunek oraz brać pod uwagę przywileje związane ze statusem, a to oznacza również, że trzeba pozwolić alfie upajać się poczuciem wyższości, gdy nie chce z nich skorzystać. Gdy ktoś nie przestrzega tej zasady, ryzykuje, że w jego stosunkach z szefem pojawi się napięcie, nawet jeśli nie usłyszy ani słowa komentarza. Niedawno prezes pewnej kalifornijskiej firmy zajmującej się bezpieczeństwem sieci komputerowych zatrzymał się w hotelu w Nowym Jorku, gdzie dostał taki sam luksusowy pokój, w jakim spędził już kilka nocy tydzień i dwa oraz trzy tygodnie wcześniej. Natomiast towarzyszący mu szef działu inwestycji miał szczęście – zabrakło zwykłych pokoi i recepcjonistka ulokowała go w apartamencie prezydenckim. Panu Szczęściarzowi najwyraźniej nie przyszło do głowy, żeby powiedzieć: „Panie prezesie, może jednak pan weźmie apartament”. Pewnie uznał, że to już byłby akt nadmiernej służalczości, a może nie chciał tego robić na oczach ładnej, młodej recepcjonistki. Prezesowi również byłoby niezręcznie stwierdzić w tej sytuacji: „Dobra, ale to ja wezmę apartament”, jednak dobrze zapamiętał to naruszenie hierarchii. „Wiesz, gdy chodzi o przywileje, nie mam zbyt dużych wymagań […] – powiedział do swej asystentki kilka tygodni później. – Jednak…” Następnym razem, gdy wybierał się do Nowego Jorku, asystentka znalazła mu inny hotel, gdzie zwracano większą uwagę na kwestie społecznej hierarchii. Jakiś czas potem, oczywiście z całkowicie niezależnych powodów, zarząd zwolnił szefa działu inwestycji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>