SZALEŃCY Z BUDŻETEM, ODPRĘŻCIE SIĘ CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

SZALEŃCY Z BUDŻETEM, ODPRĘŻCIE SIĘ CZ. II

Tak oto szefowa do spraw bezpieczeństwa została przyjęta do zespołu i nie skończyła pod walcem. Problem nie został zignorowany, lecz rozwiązany. Łańcuchy zostały zdjęte, na chwałę ducha współpracy.

I wszyscy przeżyli, żeby następnego dnia znów się kłócić i narzekać. Negatywna inklinacja jest jedną z przyczyn, za sprawą których wiele zwierząt z nadzwyczajną łatwością poddaje się tak zwanym zachowaniom stadnym. Podczas podróży na Antarktydę Peter Brueggeman z Scripps Institution of Oceanography obserwował kiedyś, jak pingwiny Adeli tłoczą się na brzegu, nie mogąc się zdecydować na skok do wody. „Co jest potrzebne, żeby je do tego skłonić?” – zastanawiał się Brueggeman, notując w dzienniku swoje refleksje: „Przyglądają się morzu, a gdy pojawia się grupa pływających pingwinów, podnoszą wielki wrzask”. Przepychają się, starają się zdobyć najlepszą pozycję, dziobią i okładają skrzydłami. Trwa głośna dyskusja, aż wreszcie „rozpoczyna się reakcja łańcuchowa i wszystkie niemal jednocześnie starają się wskoczyć do wody, na nic już nie czekając”.

Co jest przyczyną tego poruszenia? Zwierzęta mają powody się lękać: głodne foki lamparcie i orki patrolują brzeg, polując na pingwiny. Ptaki jednak muszą jeść, więc wcześniej lub później muszą wzbudzić w sobie pragnienie nagrody i wskoczyć do morza. Jeśli w wodzie jest dużo pingwinów, to prawdopodobnie zagrożenie nie istnieje. W takiej sytuacji tłoczące się na brzegu pingwiny nagle równocześnie wskakują do wody. Możliwe, że niektóre zostaną zjedzone: jednak społeczny konformizm ma zalety – są spore szanse, że przytrafi się to komuś innemu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>