POLITYKA U SZYMPANSÓW CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

POLITYKA U SZYMPANSÓW CZ. II

De Waal rozpoczął karierę naukową w latach siedemdziesiątych w Holandii, w ogrodzie zoologicznym w Arnhem. Wówczas jeszcze naukowcy z wielką starannością usiłowali unikać przypisywania zwierzętom uczuć, myśli, a nawet indywidualności. Zakaz takiej antropomorfizacji miał zapobiegać naiwnemu projektowaniu ludzkich stanów umysłowych na inne gatunki. De Waal uznał jednak, że taka nieprzekraczalna bariera między ludźmi i zwierzętami po prostu paraliżuje rozwój nauki: „antroponegacja” może być równie dużym błędem, jak antropomorfizacja, gdyż w ten sposób niejako redukujemy zwierzęta do roli bezmyślnych robotów, nieświadomych aktorów przedstawienia, które tylko my potrafimy zrozumieć.

Po ponad tysiącu godzin spędzonych na cierpliwych obserwacjach szympansów i setkach stron notatek de Waal nie miał już żadnych wątpliwości, że w rzeczywistości szympansy bynajmniej nie zachowują się jak roboty.

Jednym z jego ulubieńców stał się w tym czasie Yeroen, alfa, który utracił swoją pozycję. Jego demonstracje zachowań dominacyjnych nie robiły już na nikim wrażenia, zwłaszcza, że po każdej takiej próbie Yeroen musiał długo odpoczywać, „siedząc z zamkniętymi oczami i ciężko dysząc”. Nawet w podeszłym wieku Yeroen był jednak dostatecznie sprytny, by manipulować młodszymi samcami i mieć wpływ na to, kto zostanie królem. Zawarł przymierze z młodym samcem Nikkiem i pomógł mu zostać alfą, ten zaś w zamian tolerował jego seksualne zabawy z samicami ze stada (co normalnie jest wyłącznym przywilejem alfy). Wydawałoby się, że Yeroen powinien być mu wdzięczny, ale on od czasu do czasu wspierał jego rywala Luita, najwyraźniej, żeby Nikkie nie poczuł się zbyt pewny siebie. Z pewnością nie tak postępuje bezwolna marionetka ślepych instynktów. (Nie trzeba chyba przypominać, że strategia Yeroena jest powszechna w świecie biznesu, nie wyłączając jej seksualnego aspektu. Na przykład Boeing ściągnął z emerytury Harry’ego C. Stoneciphera, kiedy trzeba było naprawić reputację koncernu po licznych skandalach finansowych i seksualnych za kadencji poprzedniego prezesa. „Sprowadzając Harry’ego z suchego doku – napisał dziennikarz Colin McEnroe – rada nadzorcza z pewnością myślała «On jest stary. Wygląda trochę jak rękawicaHonusa Wagnera w Copperstone. Napewno nie będzie biegał z opuszczonymi spodniami […]». Niestety, Stonecipher, tak samo jak Yeroen, również nie kontrolował własnych popędów i w 2005 roku musiał odejść, gdy ujawniono jego seksualne wyskoki. Wróćmy jednak do mocniej owłosionych małp.)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>