PLOTKOWANIE POPRAWIA SAMOPOCZUCIE CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

PLOTKOWANIE POPRAWIA SAMOPOCZUCIE CZ. II

Jeśli Dunbar ma rację, to plotkowanie, podobnie jak iskanie, powinno poprawiać samopoczucie. Poważne poszlaki wskazują, że tak jest rzeczywiście. Plotkowanie i poczucie przynależności do grupy społecznej można niewątpliwie zaliczyć do przyczyn, które sprawiają, że tak dużo nastolatków nałogowo korzysta z komunikatorów i (w mniejszym stopniu) z poczty elektronicznej. Z tych samych powodów ludzie nie rozstają się z telefonami komórkowymi i rozmawiają ze znajomymi, z rodziną i z kolegami z pracy nawet podczas jazdy samochodem lub przedzierając się przez tłum obcych ludzi na ulicy.

AT&T zręcznie wykorzystał interpretację neutralnej pogawędki jako formy fizycznego kontaktu w swoim haśle reklamowym „Reach out and touch someone” (dosłownie „Sięgnij i dotknij kogoś”). „Pamiętaj – przekonywali autorzy kampanii – niezależnie, jak daleko jesteś od swej rodziny lub przyjaciół, zawsze masz ich w zasięgu ręki (you can always reach out and touch them).” Niestety, nikt jeszcze nie udowodnił, że plotkowanie, podobnie jak iska- nie, zwiększa produkcję opiatów w mózgu. Nie ma również danych świadczących, że taki efekt następuje, gdy nawiązujemy kontakt społeczny przez stosunkowo bezosobowe medium, jakim jest telefon lub komputer.

Wiemy jednak, że przeciwna reakcja występuje: mózg reaguje na społeczne wykluczenie tak, jak na ból fizyczny. Takie poczucie pojawia się nawet wtedy, gdy zrani nas komputer. W eksperymencie przeprowadzonym na UCLA badany rzucał wirtualną piłką z dwoma innymi graczami, z którymi kontaktował się przez komputer. (W rzeczywiści jego partnerzy również byli wirtualni, ale badany o tym nie wiedział.) Najpierw uczestnik eksperymentu siedem razy dostawał piłkę, ale potem dwaj pozostali gracze wykluczali go z zabawy i kolejne czterdzieści pięć razy wymieniali piłkę między sobą. Większość badanych reagowała dokładnie tak, jak na uderzenie. Za pomocą rezonansu magnetycznego stwierdzono, że u uczestników tego eksperymentu, niezależnie od ich płci, następowało pobudzenie prawej kory czołowej – tego samego ośrodka w mózgu, który odpowiada za reakcje na zagrożenie i inne negatywne bodźce – oraz przedniej części prawego zakrętu obręczy (w żargonie neuroanatomicznym ten obszar nazywa się ACG, od anterior cingulate cortex). ACG jest znany jako „neuronowy system alarmowy”: jego podstawową funkcją jest wykrywanie bólu, ale odgrywa również ważną rolę w monitorowaniu relacji społecznych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>