NIEDOSTRZEGANIE WYGÓD CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

NIEDOSTRZEGANIE WYGÓD CZ. II

W toku ewolucji powstały co najmniej trzy szlaki nerwowe, które odpowiadają za ucieczkę przed niebezpieczeństwem. Reakcje rdzenia kręgowego powodują odruchowe cofanie się przed bólem, układ limbiczny wyposaża nas w cały zwierzęcy repertuar reakcji ucieczki i obrony. Wreszcie na poziomie kory świadomie rozważamy rozmaite zagrożenia, z którymi mamy stale do czynienia.

Z drugiej strony, gdybyśmy cali czas się bali, nigdy nie wstalibyśmy z łóżka. Nigdy nie stworzylibyśmy nowej firmy. Nigdy nie poszlibyśmy do pracy. A gdybyśmy nawet to zrobili, zamknęlibyśmy za sobą drzwi i schowali się pod biurkiem, żeby uniknąć wszelkich problemów (co zresztą zdarza się czasem świeżo awansowanym menedżerom). Dlatego obecnie neurolodzy uznają, że ewolucja musiała wyposażyć nasze mózgi również w skłonność przeciwną, pragnienie nagrody, „pozytywnej kompensacji”: w coś, co sprawia, że choć zwykle się wycofujemy, to czasem też zbliżamy się. Dzięki temu potrafimy umówić się z kimś na randkę, starać się o awans lub wejść do zatłoczonego baru.

John C. Cacioppo z University of Chicago uważa, że szlaki nerwowe decydujące o zbliżeniu i wycofaniu muszą być rozdzielone, tak jak regiony mózgu odpowiedzialne za widzenie i słyszenie, ale stworzą się tak, żeby mogły działać równocześnie. Jednoczesna aktywacja obu tych struktur jest ewolucyjnym produktem ubocznym konieczności załatwiania różnych spraw w obliczu stałych zagrożeń. „Przecież na sawannie zwierzęta muszą podejść do wodopoju, choć wiedzą, że tam właśnie czyhają na nie drapieżniki” – pisze Cacioppo.

Osobnik przystosowany do myślenia równocześnie o pociągających i nieprzyjemnych możliwościach, nie zaś oddzielnie o każdej, jest znacznie lepiej przygotowany do podejmowania skomplikowanych decyzji, kiedy ostrożnie się zbliżyć, a kiedy uciekać, gdzie pieprz rośnie. Najlepiej dostosowana jest taka gazela, która ma dostatecznie silnie rozwinięty mechanizm negatywnej inklinacji, żeby zareagować natychmiast, gdy lew jest rzeczywiście groźny, oraz odczuwa dostatecznie silną potrzebę pozytywnej kompensacji, by zbliżyć się do wodopoju, gdy uzna, iż w tej chwili ów wielki kot jest tylko kolejnym zwierzęciem z pełnym brzuchem, bezczynnie wylegującym się w pobliżu. Taka gazela poradzi sobie w pejzażu strachu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>