NAŚLADOWNICTWO I POCHLEBSTWA CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

NAŚLADOWNICTWO I POCHLEBSTWA CZ. II

Sprytny podwładny pochlebia szefowi pośrednio, ale tak, żeby to do niego dotarło. Tak zrobił James Truman, główny rozgrywający w Conde Nast Pubłications, gdy zadzwonił do niego dziennikarz „New York Timesa”, żeby porozmawiać o największym udziałowcu, S.I. Newhousie: „On doskonale potrafi dostrzec wszystkie słabe punkty – wyznał Truman. – Nie mówi wiele, ale gdy zaczyna się czemuś przypatrywać, przestępując z nogi na nogę, od razu wiesz, że trzeba to poprawić. Jego talent polega na wyczuciu, dlaczego ludzie chcą sięgać po nasze pisma”. Talent Trumana polega natomiast na umiejętności przedstawienia niezdolności do wyartykułowania opinii jako przejawu geniuszu. Jeśli „New York Times” akurat nie

Condé Nast Publications Inc. – koncern medialny (obecnie część holdingu Advance Publications), wydawca kilkunastu pism i magazynów (łączny nakład sięgający piętnastu milionów egzemplarzy), w tym m.in. „Glamour”, „Vogue”, „Home and Garden”: lider w segmencie pism poświęconych modzie i dobrom luksusowym (przyp. red.). dzwoni, zawsze można wygłosić pochlebne uwagi do odpowiednio wybranej osoby trzeciej, a ta niechybnie przekaże je adresatowi.

Stanley Herz, który prowadzi agencję headhunterską w Nowym Jorku, miał kiedyś pracownika, który nieustannie prawił mu komplementy, i to bardzo umiejętnie – na przykład w obecności klientów, gdy wyglądało to na zagranie reklamowe: „Oto Stanley Herz. Musi pan wiedzieć, że to on jest mózgiem naszej firmy”. Herz sam przyznaje, że łykał te pochlebstwa, ponieważ lubił uważać się za geniusza biznesu. Pozostali pracownicy byli bardzo niezadowoleni, ponieważ pochlebca dostawał większe premie, obsługiwał ważniejszych klientów i mógł ich zapraszać do lepszych restauracji.

Taktyka była skuteczna, ale w końcu obróciła się przeciw pochlebcy. Według Herza był on dobrym fachowcem. „Nie sądzę, by ktoś dał się nabrać na takie pochlebstwa ze strony kiepskiego pracownika”. Jednak stał się tak kosztowny, że przestał przynosić firmie zyski. Gdy recesja zmusiła Herza do ponownego zaangażowania mózgu w sprawy agencji, wazeliniarz był pierwszą osobą, która została zwolniona.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>