MANTRA DLA MAŁPIEGO UMYSŁU? CZ. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

MANTRA DLA MAŁPIEGO UMYSŁU? CZ. II

Po ośmiu tygodniach od rozpoczęcia eksperymentu w Promega badania techniką MRI wykazały u pracowników ćwiczących medytację wyraźną zmianę stosunku aktywności obu stron kory czołowej, poziom aktywności prawego płata będącego bastionem negatywnej inklinacji i tendencji do wycofywania się zmniejszył się o od 10 do 15 procent na korzyść lewego płata, odpowiedzialnego za pozytywne nastawienie i optymizm. Praktyki medytacyjne korzystnie wpłynęły również na zdrowie fizyczne badanych. Osoby, u których nastąpiła największa zmiana aktywności mózgu, wykazywały też największą poprawę sprawności systemu odpornościowego, mierzoną poziomem produkcji antyciał. Davidson nie badał, czy medytacja wpłynęła na wydajność pracy mierzoną konwencjonalnymi metodami, ale doświadczenia biznesmenów, którzy praktykują medytację, sugerują, że jest to możliwe.

W eksperymencie Davidsona uczestniczył też pracownik naukowy laboratoriów Promega, Michael Slater. Zgodnie z relacją Slatera w początkowej fazie ćwiczeń stres u ochotników wręcz się pogłębiał, ponieważ bardzo zajęci ludzie musieli jeszcze każdego dnia znaleźć czterdzieści pięć minut na medytację. Ale po pewnym czasie niechęć minęła, a skupienie uwagi na tym, co dzieje się we własnym umyśle, skłoniło nawet parę osób do porzucenia pracy. „Kilku ludzi zdało sobie sprawę, że nie są na swoim miejscu. Robią nie to, co chcieliby robić” – opowiada Slater.

W jego przypadku medytacja przyniosła pozytywne zmiany. Sam mówi o sobie, że łatwo wpada w depresję, ale widzi też u siebie skłonność do poszukiwania mocnych wrażeń – surfuje i uwielbia szybką jazdę na motocyklu. Dzięki medytacji nauczył się powstrzymać od pośpiesznego ferowania sądów, zaczął też „aktywnie słuchać”. „Nie reaguję już tak, jakby ktoś sterował mną za pomocą przycisków. Zamiast tego zastanawiam się, dlaczego coś mnie irytuje, i dopiero później decyduję, co z tym zrobić. To trwa może pół sekundy. To nie żaden długi wewnętrzny dialog. ” Slater uważa, że chodzi o to, aby „nie pozwolić małpiemu umysło- wi wprowadzić się w stan podniecenia, tego nieustannego zgiełku, jaki panuje w głowach większości ludzi”. Utożsamia spokój, jaki udało mu się osiągnąć, z wzrostem pewności siebie: opisuje to jako pierwotny wybór między taktyką zbliżenia się a wycofania: „Moim zdaniem lepiej jest nie unikać konfliktów, nie wycofywać się. Każdą porażkę warto traktować jako okazję do ekspansji. Nie rozumiem, jak ktoś mógłby nie uznać, że takie nastawienie jest lepsze dla firmy, której celem jest rozwój”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>