MAKIAWELICZNE MAŁPY | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

MAKIAWELICZNE MAŁPY

Skłonność do tworzenia hierarchii nie jest czymś, czego uczymy się metodą prób i błędów. Nie wymyśliliśmy jej. Przeciwnie, zwykle staramy się wymyślić, jak się z niej wydostać: „Czy naprawdę mam tracić weekend tylko po to, żeby szef był zadowolony? Czy naprawdę muszę zostawać w biurze tak długo, że gdy wracam do domu, dzieci już śpią, tylko po to, by w przyszłym roku mieć większe szanse na awans?”. Przecież z pewnością nie zaakceptowaliśmy hierarchii tylko dlatego, że jakiś zdolny facet w dziale planowania uznał, że dzięki temu wzrosną zyski.

Hierarchia tkwi w naszych genach. Małpy poświęcają wielką uwagę kwestiom statusu i właśnie stąd wzięła się nasza obsesja na punkcie hierarchii. W Botswanie, gdzie miałem okazję włóczyć się ze stadem pawianów i w zasadzie mógłbym powiedzieć, że przeszedłem z nimi na ty, to właśnie było dla mnie największym odkryciem. Pawiany bez końca rozważały, kto zajął najlepsze miejsce na drzewie, a kto jako drugi dobrał się do orzechów palmowych. Doskonale wiedziały, jakie jest miejsce każdego osobnika w stadzie. Znały się jako jednostki, jako członkowie rodziny i jako uczestnicy sieci relacji społecz no nych, połączeni więzami przyjaźni lub politycznych sojuszy. Gdy ktoś zaatakował młodego samca, inne małpy nie tylko przyglądały się walce, ale również zerkały, czy brat biegnie mu z pomocą. Biolodzy uważają taką „inteligencję społeczną” za charakterystyczną cechę społecznych naczelnych. Ludzie są społecznymi naczelnymi.

Biolodzy posługują się również terminem „inteligencja makiaweliczna”. Pawiany, które obserwowałem, nieustannie rywalizowały z osobnikami ze swojego szczebla. Ale nie tylko. Gdy samiec alfa odpędził betę od najlepszej palmy, ten szybko postarał się podreperować swoje poczucie dumy szybkim, gniewnym warknięciem na samca bezpośrednio poniżej w hierarchii (a ten przekazał to dalej). Na ziemi leżało dość orzechów, żeby wszyscy mogli z zadowoleniem żuć do końca roku podatkowego, ale pawianom najwyraźniej najbardziej zależało akurat na tym orzechu, który ktoś już podniósł. Obok iskania i innych bardziej przyjaznych form oddziaływania, całe dni pochłaniała im obsesyjna gra w „Ja tu rządzę – Nie, wcale nie rządzisz!”. A czemu nie? Pawiany alfa, jak alfy z ludzkich grup, zagarniają najlepsze jedzenie, najlepsze miejsca i najwięcej okazji seksualnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>