EWOLUCJA UŚMIECHU | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

EWOLUCJA UŚMIECHU

Rozważmy coś tak prostego, jak uśmiech. Pracownicy pewnej nowojorskiej firmy byli zdziwieni zachowaniem jednego z nowych pracowników. Chip -jak opisuje to jeden z nich – co dzień witał ich „entuzjastycznym uśmiechem, czemu towarzyszyło uniesienie ramion, nieco pokorny skłon głowy na bok i do przodu oraz gest, tak jakby składał przysięgę w sądzie”. Chip uśmiechał się i przyjaźnie machał ręką „przy każdym spotkaniu. Za każdym razem, gdy przechodził przez czyjś pokój lub gdy ktoś zaglądał do jego pokoju”. Siódme pozdrowienia każdego dnia były równie serdeczne, jak pierwsze. Wszystkich to denerwowało, czemu chyba trudno się dziwić. Nie ma bardziej uspokajającego sygnału biologicznego niż odpowiedni uśmiech w odpowiedniej chwili, ale też uśmiech w niewłaściwym momencie wyjątkowo potrafi skutecznie wytrącić z równowagi prawie każdego.

Uśmiech jest naszym najstarszym i najbardziej naturalnym sposobem ekspresji. Podobnie jak inne miny, wykształcił się ewolucyjnie, ponieważ spełniał określone funkcje -był środkiem służącym do porozumiewania się z innymi i wywierania na nich wpływu. Prymatolodzy wiążą nasz uśmiech z „grymasem strachu” u małp i uważają, że pojawił się już trzydzieści milionów lat temu. U makaków zbliżanie się alfy wywołuje zwykle wśród osobników podporządkowanych nerwowe ściągnięcie kącików ust (co objawia się odsłonięciem zaciśniętych zębów). To sygnał „nie stanowię zagrożenia”.

Dla ludzi – nie tylko dla Chipa – taki uśmiech jest środkiem rozbrajającym i sygnałem służącym uspokojeniu osobników z najbliższego otoczenia, zwłaszcza tych o wyższym statusie społecznym. Im szybciej pojawia się taki sygnał, tym jest skuteczniejszy: zredukowanie zagrożenia jest tak ważne dla przetrwania, że fizjologia twarzy doskonale dostosowała się do realizacji tej funkcji. Mięśnie, które biorą udział w uśmiechu, składają się w 90% z włókien o szybkim działaniu, zdolnych do niemal błyskawicznej reakcji. Natomiast mięśnie odpowiedzialne za zmarszczenie czoła i brwi – które już Karol Darwin nazwał „mięśniami sygnalizującymi trudności” – są wyraźnie wolniejsze, gdyż zawierają tylko 50% „szybkich” włókien. Na afrykańskiej sawannie, gdzie ewoluował nasz gatunek, deklaracja „nie jestem zagrożeniem” była, jak widać, znacznie ważniejsza niż szczere przyznanie „nie rozumiem tego”. Tak dzieje się nadal w wielu firmach.

Oczywiście, przeszliśmy długą drogę od fazy, na której zatrzymały się makaki. Ludzie wykorzystują nie mniej niż pięćdziesiąt różnych uśmiechów: niektóre służą do bardzo wyspecjalizowanych działań, na przykład do flirtowania.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>