Eksperymenty na University of New South Wales | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Eksperymenty na University of New South Wales

Na przykład u sajmiri wiewiórczych ten ośrodek mózgu należy do neuronowej maszynerii, która sprawia, że mała osamotniona małpka krzyczy w celu nawiązania kontaktu z grupą. W przypadku ludzi to za sprawą aktywności ACG płacz dziecka wywołuje u matki charakterystyczną reakcję – poczucie winy. Badacze z UCLA przypuszczają, że neuronowe systemy wykrywania bólu zostały w toku ewolucji zaadaptowane do umacniania więzi społecznych, dzięki czemu informują, że „coś jest nie w porządku” w naszym otoczeniu. Towarzyski afront może być bolesny w dosłownym sensie, zupełnie jak przydepnięcie palców.

W nowszych eksperymentach przeprowadzonych na University of New South Wales psychologowie nawet się nie fatygowali, żeby udawać, iż w wirtualnej grze w piłkę biorą udział inni ludzie, a nie tylko komputer. Mimo to badani wciąż czuli się zranieni i uważali, że doświadczyli odrzucenia. A oto autorski komentarz towarzyszący tym wynikom, opublikowany w „Journal of Experimental Social Psychology”: „Jak nisko można upaść? Ostracyzm ze strony komputera jest dostateczną przyczyną, żeby badani doznawali – co sami przyznawali – osłabienia poczucia przynależności, kontroli, szacunku dla siebie i sensu egzystencji”. I dalej: „Jest to silny dowód bardzo pierwotnej i automatycznej adaptacyjnej wrażliwości na nawet najsłabsze objawy społecznego wykluczenia”.

Ktoś mógłby uznać, że teza, iż negatywne emocje, jakie pojawiają się w czasie wirtualnej gry w piłkę z komputerem, występują również wtedy, gdy zostajemy wykluczeni z obiegu plotek w firmie, jest w kontekście tak słabych przesłanek nieco naciągana. Dlaczego jednak nie miałoby tak być? Skoro większość pogaduszek faktycznie nie niesie ze sobą żadnej treści, to niewiele się one różnią od gry w piłkę. Chodzi o udział, nie zaś o robienie czegoś konkretnego. Plotki mogą jednak zawierać również informacje istotne dla przetrwania w pracy. I niezależnie od tego, czy temat jest banalny, czy ważny, każdy z nas doświadczył kiedyś przykrego poczucia wyłączenia z rozmowy. Wobec tego nie byłoby dziwne, gdyby plotkowanie rzeczywiście wiązało się z poczuciem przynależności… lub wykluczenia z grupy.

Najgorzej jest – przyznaje pewien menedżer z firmy ubezpieczeniowej – gdy „dowiadujesz się o czymś ważnym od kogoś, który zajmuje takie samo stanowisko w hierarchii. To oznacza, że on rozmawiał z grubymi rybami, a ty nie! Dla graczy, którzy umierają z pragnienia, żeby być «przy stole» i «na linii», takie wykluczenie jest jak pocałunek śmierci”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>