Dlaczego wszystko wydaje się gorsze, niż naprawdę jest cz. II | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Dlaczego wszystko wydaje się gorsze, niż naprawdę jest cz. II

Pewna kobieta, dziś z samej góry jednej z firm z listy Fortune 500, opisała, jak dostała nominację na szefa wydziału bezpieczeństwa w laboratorium badawczym firmy. Zaczęła od tego, że poprosiła o spotkanie z szefem ochrony. Uznała, że musi go poznać, chociażby z tego powodu, iż powinni ze sobą współpracować w kwestiach bezpieczeństwa pożarowego, ochrony przed promieniowaniem i w nagłych wypadkach.

„Czego pani chce?” – usłyszała pytanie, gdy pojawiła się na umówionym spotkaniu. „Chciałabym przyłączyć się do zespołu” – wyjaśniła odważnie. „Coś pani powiem – odpowiedział. – Albo pani dołączy do zespołu, albo przejedziemy po pani jak walec drogowy.”

Postarała się wywołać na twarzy uśmiech, ale chyba wyszedł jej tylko grymas. Podtrzymała pogawędkę jeszcze chwilę, żeby nie pokazać, że ma ochotę jak najszybciej się zmyć. Potem wróciła do swojego pokoju, zamknęła drzwi i próbowała nie myśleć, jak wyglądałaby jako naleśnik. Koledzy potem uświadomili jej, że szef ochrony „ma świra na punkcie kosztów”, a poza tym był kiedyś stanowym policjantem i do dziś w budynku ochroniarzy trzyma karabiny maszynowe. To nie była dla niej wielka pociecha.

Wieczorem, gdy już była w domu, zaczęła obmyślać strategię rozwiązania konfliktu. Czuła, że musi się spieszyć, ponieważ wśród wielu dziwactw szefa ochrony znalazł się również paranoidalny pomysł zapobiegania włamaniom: kazał od zewnątrz zamknąć na łańcuch wszystkie wyjścia ewakuacyjne. Zostawmy jednak na chwilę naszą biedną rozmówczynię: do zachowania szefa ochrony wrócimy jeszcze w dalszej części rozdziału.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>