DLACZEGO NIE POTRAFIMY ŻYĆ W ZGODZIE | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

DLACZEGO NIE POTRAFIMY ŻYĆ W ZGODZIE

Gdy dziś ludzie spotykają się przy wodopoju, nawet na korytarzach najlepszych firm, zwykle spędzają czas na narzekaniach. Nie ma znaczenia, jak wspaniałe może się wydawać ich życie ludziom z zewnątrz. Dziennikarze i fotografowie „National Geographic”, którzy, przygotowując materiały, podróżują do najpiękniejszych miejsc na Ziemi, w wolnych chwilach wymieniają opowieści o idiotyzmach ludzi z centrali przy ulicy M w Waszyngtonie lub się kłócą. W tym czasie pracownicy w redakcji na ulicy M plotkują, jakie idiotyzmy popełniają ci egomaniakalni reporterzy i fotograficy. No i też się kłócą.

Organizacje często chciałyby przypominać wielkie, szczęśliwe rodziny, ale zwykle udaje im to się tylko pod jednym względem – poświęcają wiele czasu na kłótnie. To negatywna inklinacja na najbardziej podstawowym, codziennym poziomie zabarwia nasze stosunki ze wszystkimi innymi ludźmi z organizacji, poza nami samymi. (A właściwie czemu nie mielibyśmy umieścić na tej liście również samego siebie? Wszyscy znamy takie nieprzyjemne chwile, gdy, stojąc w łazience, gapimy się w lustro i myślimy „Nie cierpię tego gościa”. Nawet zwierzęta gonią czasem własny ogon.) Stres zwiększa skłonność do kłótni. Popadamy w konflikty, nawet gdy tego nie chcemy, bo zawsze mamy za wiele spraw do załatwienia i za mało czasu. Pewien menedżer z Pepsi zgrabnie to wyraził, mówiąc: „Wszyscy jesteśmy tacy zabiegani, zachowujemy się jak chihuahua, który stara się zakopać kość w marmurowej posadzce”.

Co zrobić? Jak sprawić, byśmy mniej narzekali i rzadziej się kłócili? Jak żyć w zgodzie? Mam dla wszystkich i dobre, i złe wiadomości. Zła wiadomość dla bezwzględnych i pragmatycznych biznesmenów: przepis na ograniczenie kłótni i swarów bardzo przypomina piosenkę z jednego z broadway’owskich musicali, a konkretnie Happy talk (Szczęśliwe pogawędki) z South Pacific Rodgersa i Hammersteina. A dobra wiadomość – takie „szczęśliwe pogawędki” można policzyć i zmierzyć. Naukowcy badający te zagadnienia zdołali już nawet z grubsza wyliczyć, jaki powinien być stosunek pozytywnych i negatywnych oddziaływań, żeby w pracy panowała dobra atmosfera. Gdy ten parametr jest bliski pewnej magicznej wartości, ludzie pokonują negatywną inklinację i zespoły mogą wspólnie i wydajnie pracować. Jeśli ma mniejszą wartość, ludzie kłócą się i spędzają czas na ponurych rozmyślaniach, a grupy nie osiągają założonych celów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>