Dlaczego łatwo zachowywać się jak zwierzę | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Dlaczego łatwo zachowywać się jak zwierzę

Brzmi jak opis typowego dnia w pracy, nieprawdaż? Przymus, konieczność, nienaruszalna hierarchia, pasożyty… Och, no i wysoki poziom lęku. Ja też się bałem. W żołądku czułem łaskotanie skrzydełek motyla, a po zakończeniach moich nerwów harcowały chyba tabuny mrówek. Stałem na mównicy, a przed sobą miałem najlepszych na kontynencie północnoamerykańskim dystrybutorów produktów pewnego wielkiego europejskiego koncernu. Konferencja odbywała się w kurorcie w górach Grand Tetons, w pobliżu żyją jeszcze niedźwiedzie grizzly i wilki. Bałem się, że wkrótce zostanę im rzucony na pożarcie. Miałem opowiedzieć zebranym, dlaczego biznesmeni często zachowują się jak zwierzęta. I czegoś się obawiałem…

W pierwszym rzędzie ze skrzyżowanymi ramionami zasiadł pawian alfa z wydziału Ameryki Północnej: wielki, obcesowy facet. Obok siedziała jego żona (pociągająca, dowcipna blondynka), a po drugiej stronie szef działu sprzedaży (niski, otyły, energiczny). Poprzedniego dnia, podczas obiadu, z wieloma uczestnikami konferencji przeszedłem na ty. Ałe na wszelki wypadek przypomniałem sobie, że – tak mnie przynajmniej uprzedzono – menedżerowie jakoś nie lubią, „gdy ich się porównuje do małp z gołymi tyłkami”. Wziąłem głęboki oddech.

Zacząłem od tego, że genotypy człowieka i szympansa są w 99% identyczne. Według niektórych szacunków cała różnica między tymi dwoma gatunkami sprowadza się do jakichś pięćdziesięciu genów, pozostałe dwadzieścia pięć tysięcy niczym się nie różnią. Wydaje się jednak, że niemal nikt ze świata biznesu nie zastanawia się, jakie są konsekwencje tego prostego faktu. Menedżerowie częściej starają się zmarginalizować ludzki, nie zaś zwierzęcy pierwiastek, zwłaszcza, gdy chcą sprawić, żeby organizacja działała jak maszyna. Pracownicy również traktują swoją ludzką naturę jako coś, nad czym przede wszystkim należy zapanować i co należy przezwyciężyć-usuwają włosy z tułowia i dodają na głowie, elegancko się ubierają i przynajmniej starają się sprawiać wrażenie, że radzą sobie ze stresem. (Czy gładkie czoło kobiety w pierwszym rzędzie to na pewno efekt botoksu? Dopiero co zacząłem mówić, więc jeszcze nie mogła zdrętwieć z nudów.)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>