Archiwa: Firmy, Korporacje | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Category Firmy, Korporacje

Staraj się ocenić siłę ataku

Obserwując makaki, Frans de Waal dostrzegł, że osobniki obdarzone pewnością siebie, gdy już dochodzi do walki o dominację, koncentrują się wyłącznie na głównym przeciwniku, tak jakby pozna nim nikogo nie było. Małpy mniej pewne siebie i o słabszej pozycji zwykle, atakując przeciwnika, rozglądają się wokół, w poszukiwaniu potencjalnych sojuszników wśród obserwatorów. Przed rzuceniem wyzwania „przesadnie i gwałtownie kręcą głową”. W konfliktach interpersonalnych człowiek słaby i niepewny zwykle również po rzuceniu alfie wyzwania nerwowo rozgląda się po pokoju w poszukiwaniu wsparcia.

Czytaj więcej

„Och, musisz mi to powiedzieć…”

„Plotka niszczy biznes – obwieścił niedawno branżowy magazyn «Workforce» – ale działy HR mogą z tym skończyć”. To oczywiście wspaniała nowina. Najwyraźniej geniusze od zarządzania zasobami ludzkimi potrafią również nauczyć krokodyle pisać sonety, a hipopotamy tańczyć gawota.

Czytaj więcej

TO NIESPRAWIEDLIWE

Małpy nie potrafią posługiwać się językiem, dlatego nie plotkują. Ale niewiele im do tego brakuje, choć nie jęczą błagalnie: „Och, Boże, musisz mi powiedzieć…”. Natomiast podsłuchują i obserwują inne małpy. Pilnie śledzą zachowanie zwierząt w otoczeniu i wykorzystują tę społeczną wiedzę, żeby zdobywać przyjaciół i wpływać na inne osobniki. Są też bardzo czułe na to, czy organizacja traktuje je sprawiedliwie.

Czytaj więcej

TO NIESPRAWIEDLIWE CZ. II

Badacze z Yerkes, Sarah Brosnan i Frans de Waal, nie zajmowali się funkcjonowaniem plotki w małpim świecie, ale ich eksperyment ujawnia jedną z ważnych przyczyn, dla których my tak pilnie śledzimy innych w naszym otoczeniu, obserwując ich lub wymieniając informacje: chcemy mieć pewność, że jesteśmy sprawiedliwie traktowani. Kapucynki zapewne miały podobne odczucie naruszenia ich praw, jakie my przeżywamy, gdy ktoś awansuje, choć na to nie zasłużył, wpycha się przed nas do kolejki w supermarkecie lub nie przestrzega reguł wjeżdżania na autostradę. Nic dziwnego, że oboje stwierdzają, że najwyraźniej powszechne wśród ludzi „poczucie sprawiedliwości” i niechęć do nierówności są znacznie starsze, niż sądzimy.

Czytaj więcej

PLOTKOWANIE POPRAWIA SAMOPOCZUCIE

Iskanie jako metoda tworzenia więzi międzyludzkich mogłoby być zbyt kłopotliwe, choćby z tego powodu, że znamy zbyt wiele osób. I na ogół nie chcemy być pocierani, głaskani ani klepani, zwłaszcza w pracy. Według obliczeń Dunbara, wielkość ludzkiego mózgu jest dostosowana do życia w mniej więcej stupięćdziesięcioosobowych grupach. Gdybyśmy musieli utrzymywać relacje społeczne w tak dużej grupie za pomocą iskania, musiałoby to pochłonąć już 45 procent czasu. Nie mielibyśmy czasu na tak ważne czynności, jak zjedzenie lunchu. Zamiast tego monitorujemy się wzajemnie i wspieramy na duchu za pomocą języka, głównie plotkując.

Czytaj więcej

PLOTKOWANIE POPRAWIA SAMOPOCZUCIE CZ. II

Jeśli Dunbar ma rację, to plotkowanie, podobnie jak iskanie, powinno poprawiać samopoczucie. Poważne poszlaki wskazują, że tak jest rzeczywiście. Plotkowanie i poczucie przynależności do grupy społecznej można niewątpliwie zaliczyć do przyczyn, które sprawiają, że tak dużo nastolatków nałogowo korzysta z komunikatorów i (w mniejszym stopniu) z poczty elektronicznej. Z tych samych powodów ludzie nie rozstają się z telefonami komórkowymi i rozmawiają ze znajomymi, z rodziną i z kolegami z pracy nawet podczas jazdy samochodem lub przedzierając się przez tłum obcych ludzi na ulicy.

Czytaj więcej

Eksperymenty na University of New South Wales

Na przykład u sajmiri wiewiórczych ten ośrodek mózgu należy do neuronowej maszynerii, która sprawia, że mała osamotniona małpka krzyczy w celu nawiązania kontaktu z grupą. W przypadku ludzi to za sprawą aktywności ACG płacz dziecka wywołuje u matki charakterystyczną reakcję – poczucie winy. Badacze z UCLA przypuszczają, że neuronowe systemy wykrywania bólu zostały w toku ewolucji zaadaptowane do umacniania więzi społecznych, dzięki czemu informują, że „coś jest nie w porządku” w naszym otoczeniu. Towarzyski afront może być bolesny w dosłownym sensie, zupełnie jak przydepnięcie palców.

Czytaj więcej

PROSTE RADY, JAK LEPIEJ KORZYSTAĆ Z PLOTEK CZ. II

Menedżerowie bardzo rzadko mogą osiągnąć cokolwiek za pomocą złośliwych plotek. Muszę jednak przypomnieć, że większość przekazywanych w ten sposób komunikatów ma pozytywny wydźwięk. A ty możesz pomóc kolegom bardziej efektywnie wykorzystać czas i przy okazji zaskarbić sobie ich lojalność, na przykład uprzedzając w porę o jakimś istotnym zdarzeniu: „Słyszałem, że coś ma się dziać z rachunkiem Disneya. Lepiej wstrzymaj się z tą transakcją do poniedziałku”. Pamiętaj jednak, że musisz przekazywać takie informacje różnym ludziom, którzy dla ciebie pracują, mniej więcej równie często.

Czytaj więcej

Plotki a relacje na poziomie personalnym – kontynuacja

Przykład – członkini kadry zarządzającej sporej firmy musiała w poniedziałkowy poranek skorzystać z firmowego helikoptera. I przy okazji dowiedziała się, że dyrektor do spraw finansowych co tydzień lata służbową maszyną do swego domu wakacyjnego na wybrzeżu i z powrotem. Nikt nic głośno nie powiedział. Wystarczyło, że spojrzeli na siebie i dyrektor wiedział, że ona już wie. Cóż, niektórym uchodzi na sucho!

Czytaj więcej

Historia naturalna „przepraszam” – kontynuacja

Pete Rosę, gwiazdor drużyny baseballowej z Cincinna- ti, nie tylko nielegalnie grał w totalizatora, obstawiając mecze własnej drużyny, ale na dokładkę przez czternaście lat kłamał. Gdy wreszcie powiedział prawdę w 2003 roku, przeprosiny były tylko formą załatwiania własnych interesów: Rosę starał się o zniesienie dożywotniej dyskwalifikacji, chciał zostać wybrany do Sali Chwały Baseballu i usiłował rozreklamować własną książkę (opatrzoną zresztą mającym najwyraźniej wzbudzać litość tytułem My Prison Without Bars). Najbliższe przeprosinom stwierdzenie, jakie można było znaleźć w tej książce, brzmiało: „Skoro już przyznałem, że zrobiłem coś złego, to z pewnością powinienem zachowywać się tak, jakbym odczuwał żal i skruchę. Niestety, to nie leży w mojej naturze. Powiem tylko tyle: Jest mi przykro, że coś takiego się zdarzyło, i przepraszam wszystkich, kibiców i członków rodziny, których to dotknęło. Zapomnijmy o tym”. Trudno to uznać za szczerą prośbę o przebaczenie.

Czytaj więcej

Molestowanie seksualne przez księdza z Teksasu

W lutym 2001 roku w Johns Hopkins Hospital w Baltimore osiemnastomiesięczna Josie King wracała do zdrowia po przypadkowym poparzeniu. Na krótko przed wypisaniem córeczki ze szpitala jej matka Sorrell zauważyła, że dziewczynka jest odwodniona. Personel dwukrotnie zlekceważył jej żądania podjęcia interwencji, a potem jeszcze podano dziecku niewłaściwe lekarstwo, co w połączeniu z odwodnieniem spowodowało zgon.

Czytaj więcej

Hierrchia korzystna dla osobników agresywnych

Jednak takie wrażenie powstaje głównie dlatego, że koncentrujemy uwagę na sporach. Natomiast obserwacje zwierząt ukazują, że w miarę stabilna hierarchia w rzeczywistości zmniejsza częstość kłótni i utarczek. Ustalenie, kto ma rządzić, z pewnością bywa krwawe i bolesne. W grupach szympansów o nieustalonej hierarchii walki zdarzają się pięć razy częściej niż w stabilnych stadach. To samo dotyczy korporacji po fuzji. Gdy jednak hierarchia jest już dobrze określona, nawet ambitni podwładni rzadko podejmują otwarte ataki – to zbyt ryzykowne. Silny lider ułatwia grupie podjęcie skoordynowanych starań o osiągnięcie dobrze określonego celu. Często hierarchia budzi w nas niechęć, ale w jej ramach znajdujemy wygodę, bezpieczeństwo i poczucie celu. Podobnie, gdy w stadzie kur jest dobrze ustalony porządek dziobania, kwoki rzadziej walczą i znoszą więcej jaj.

Czytaj więcej