Grudzień 2015 | Strona 3 z 6 | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Monthly Archives Grudzień 2015

SPOKOJNA RADOŚĆ? CZ. II

Gdy kobiety współpracowały, na obrazach MRI widać było wzrost aktywności w ciele prążkowanym. Badane doświadczały takich samych neurologicznych przyjemności ze współpracy, co szczury naciskające na dźwignię. Same przyznawały, że czuły się lepiej, gdy zachowywały się wielkodusznie. Natalie Angier, autorka książek popularnonaukowych, ładnie podsumowała wynik eksperymentu: „Choć w naszych czasach zaraźliwej chciwości i wymachiwania szabelką trudno w to uwierzyć, naukowcom udało się odkryć, że skromny, śmiały akt współpracy, wyboru zaufania zamiast cynizmu, szczodrości zamiast egoizmu, może sprawić, że mózg doświadcza spokojnej radości”.

Czytaj więcej

Demonstracja dominacji przez ludzi

W świecie zwierząt można obserwować najróżniejsze zrytualizowane demonstracje. Jaszczurka Chlamydosau- rus kingi unosi się, rozkłada kryzę wokół gardła, a z jej otwartego pyszczka dobywa się groźny syk. Skunks wypina biało-czarny zad i groźnie unosi ogon. Rawka (Sąuilla empusa) rozczapierza szczypce, jakby chciała powiedzieć „Tak? Tylko spróbuj!”.

Czytaj więcej

Ruch zielonego budownictwa

Jednak do rozwoju ruchu zielonego budownictwa najbardziej przyczyniło się coraz powszechniejsze przekonanie, że takie budynki umożliwiają wydajniejszą pracę. Z badań wynika też, że w zielonych szpitalach pacjenci szybciej wracają do sił, w zielonych sklepach klienci wydają więcej pieniędzy, studenci w zielonych salach wykładowych lepiej zdają egzaminy, a robotnicy w zielonych fabrykach rzadziej mają wypadki i wydajność wzrasta tam od 6 do 16 procent. Łatwo zrozumieć, dlaczego ludzie w zielonych budynkach lepiej pracują – twierdzi Fedrizzi. – Nie siedzą przecież cały dzień w zamkniętych, klimatyzowanych klitkach i nie wdychają toksycznych oparów. Według jednej z przygotowanych ostatnio analiz budownictwo tradycyjne, czyli nie- uwzględniające kwestii ekologicznych, „kosztuje Stany Zjednoczone 60 miliardów dolarów rocznie” z powodu spadku wydajności, jaki pociąga za sobą długotrwałe przebywania w nieprzyjaznym środowisku.

Czytaj więcej

Przykład Tommy’ego Mottoli

Producent muzyczny Tommy Mottola najwyraźniej również miewał problemy z przyjęciem postawy osobnika podporządkowanego. Był przecież panem na własnym podwórku, komenderował armią pracowników, obracał się wśród sławnych ludzi oraz pięknych kobiet i dysponował funduszem w wysokości dziesięciu milionów dolarów rocznie na podróże, osobistych asystentów, ochroniarzy, opancerzony samochód i inne symbole statusu. Lubił uważać się za dona, capo di tutti capi swego świata. Mottola zaczął karierę jako samodzielny producent – na początku prowadził własną firmę Don Tommy Enterprise – ale ostatecznie został szefem Sony Musie. Nie potrafił się jednak zmusić do okazywania szacunku prezesowi Sony America, dobrodusznemu i powszechnie szanowanemu byłemu producentowi wiadomości telewizyjnych sir Howardowi Stringerowi.

Czytaj więcej

Mężczyźni alfa w prymitywnych plemionach

Ntologi, jeden z szympansów obserwowanych przez To- shisadę Nishidę w górach Mahale, bardzo często rozdawał żywność, żeby podtrzymywać korzystne sojusze. Sam był zażartym myśliwym, a niekiedy kradł zdobycz innym łowcom, którym powiodło się na polowaniu, a następnie dzielił się nią z samicami, z młodymi samcami oraz z wpływowymi starszymi osobnikami. Można to uznać za przejaw filantropii i egalitaryzmu, ale znacznie bardziej prawdopodobne, że była to sprytna taktyka przywódcza, dzięki której Ntologi utrzymał pozycję samca alfa niemal nieprzerwanie przez szesnaście lat, aż do śmierci w 1995 roku.

Czytaj więcej

PRAWA RĘKA SZEFA

W świecie zwierząt osobniki podporządkowane pilnie śledzą alfę również po to, żeby schodzić mu z drogi. Gdy alfa pędzi ścieżką, podporządkowani powinni bez zwłoki usuwać się na bok. Inteligentne zwierzęta uważnie obser- wują jego zachowanie, dzięki czemu mogą dostrzec oznaki zagrożenia, nim jeszcze pojawi się zrytualizowana groźba. Groźne demonstracje zwierząt przyjmują różne formy: ich postać zależy nie tylko od gatunku, ale również od indywidualnych predyspozycji. Na przykład Frodo, brutalny szympans alfa ze stada Kasakala z Parku Narodowego Gombe, zwykle przygryzał przed atakiem górną wargę, zapewne w celu ukrycia wrogich uczuć: to pozwalało mu niespodziewanie dopaść ofiarę.

Czytaj więcej

PATRZEĆ NA ŚWIAT PRZEZ RÓŻOWSZE OKULARY

Wśród wielu głupich przypowieści o świecie natury, jakie lubią powtarzać biznesmeni, jest też następująca historyjka: „Każdego ranka w Afryce budzi się gazela. Wie, że musi biec szybciej od lwa, bo inaczej zostanie zjedzona. Każdego ranka w Afryce budzi się lew. Wie, że musi biec szybciej od gazeli, bo inaczej zdechnie z głodu. Nie ma znaczenia, czy jesteś gazelą, czy lwem. Gdy wschodzi Słońce, lepiej biegnij”.

Czytaj więcej

NAPRZÓD, SKORUPIAKI!

Inni badacze dopiero testują użyteczność teorii zbliże- nia/wycofania jako metody zrozumienia mechanizmów władzy i jej wpływu na ludzi. Model ten jest atrakcyjny, ponieważ dostarcza spójnego wyjaśnienia zachowania różnych stworzeń, od płazińców po prezesów korporacji, a prócz tego wydaje się sensowny z punktu widzenia analizy biochemicznych czynników warunkujących zachowanie.

Czytaj więcej

KORTYZOL – SPRAWCA ZAMIESZANIA CZ. II

Choć jednostki nieraz płacą za to bardzo wysoką cenę, wiele organizacji stosuje działania prowadzące do podwyższenia poziomu kortyzolu u pracowników. Na przykład zaskakująco często stosuje się ograniczenie swobody poruszania – czy wiecie chociażby, że niewykwalifikowani pracownicy zatrudnieni na nocnej zmianie w Wal-Marcie są zamykani na klucz. Podobną metodę Enron zastosował wobec audytorów z Arthura Andersena: zamknięto ich w sali konferencyjnej i zapowiedziano, że nie wyjdą, dopóki nie podpiszą dokumentu aprobującego wątpliwy z prawnego punktu widzenia plan wykorzystania ulgi podatkowej w wysokości 270 milionów dolarów.

Czytaj więcej

PROTOKÓŁ WAŻNIAKÓW I RADOŚĆ DEFENESTRACJI CZ. II

Zamiast interpretować takie zachowanie jako przejaw braku kręgosłupa lub podlizywanie się, lepiej przyjąć, że stanowi ono naturalny element wszystkich relacji społecznych. W pewnym sensie jest to po prostu zdrowa forma społecznej manipulacji. Sprytni podwładni z premedytacją okazują szacunek i podkreślają wyższy status szefa – to sposób na wywarcie wpływu na zachowanie osobnika dominującego, nawet na poziomie biochemicznym. W intrygującym eksperymencie przeprowadzonym na początku lat osiemdziesiątych badacze z UCLA School of Medicine oddzielili dominującego samca koczkodana od jego stada za pomocą lustra weneckiego. Alfa widział swoich podwładnych, dlatego groził im i wykonywał normalne demonstracje. Dominujące samce, nie tylko zresztą kocz- kodanów, zwykle mają dwukrotnie wyższy poziom seroto- niny we krwi niż osobniki podporządkowane, co umacnia ich pewność siebie i powstrzymuje od destruktywnej agresji. (To mechanizm, jaki pragnie wzmacniać u szefa każdy rozsądny pracownik.) Jednak z powodu szczególnych właściwości lustra weneckiego małpy nie widziały alfy i nie mogły okazać mu należytego szacunku. To prawdopodobnie doprowadzało go do furii. W ciągu szesnastu dni poziom serotoniny u dominującego osobnika spadł o 40 procent. Michael J. Raleigh i Michael T. McGuire dodają, że u koczkodanów wyższy poziom serotoniny „sprzyja różnym pozytywnym, prospołecznym zachowaniom. Niemal wszystkie wynikające z naszych badań wnioski na temat wpływu tego neuroprzekaźnika na zachowania społeczne dotyczą również ludzi”.

Czytaj więcej

Kariera Honusa Wagnera

Podobnie jak większość dwudziestowiecznych biologów De Waal początkowo sądził, że życie szympansów polega na nieustannej walce o władzę i przywileje. Szybko przekonał się jednak, że to nie najsilniejsi wygrywają. Obserwując takie zwierzęta, jak Yeroen, de Waal stwierdził, że szympansy realizują dążenie do władzy, raczej iskając się

Czytaj więcej

Bill George i jego kariera

Gdy jednak Davidson opowiada o wielkoduszności, szczęściu i współczuciu, sceptyk może się zastanawiać, jakie stanowiska wymagają dzisiaj takich cech charakteru. Trudno przynajmniej znaleźć te cechy w ofertach zatrudnienia. Medytacja wydaje się nieco zbyt marzycielska.

Czytaj więcej

EGALITARNI PRACODAWCY CZ. II

Takie nieoczekiwane przebłyski nagiej siły bywają niekiedy zaskakująco surowe. W Cisco prezes John T. Chambers zawsze kultywował styl swojskiego brata-łaty. Jego biuro to otwarte stanowisko pracy o wymiarach cztery metry na cztery. Chambers stara się nie rozmawiać z ludźmi, siedząc za biurkiem, ponieważ uznaje, że to mogłoby być odebrane jako „pozycja władcy”. Woli korzystać z okrągłych stołów konferencyjnych, żeby podkreślić, że „wszystko robimy razem”.

Czytaj więcej