10/12/2015 | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Daily Archives 10/12/2015

Menedżerowie i unikanie konfliktów

Prezes pewnej firmy regularnie wrzeszczy podczas narad i często pozwala sobie na niewybredne odzywki. Jednak, zgodnie z relacjąjednego z menedżerów, kobiety, która od lat pracuje u tego dobrodusznego despoty, podczas tych spotkań panuje doskonała, koleżeńska atmosfera. Wszyscy mogą swobodnie się wypowiadać. Jak mówi, zdarza się, że jest zła, gdy szef krytykuje ją w obecności jej podwładnych. „Wiem, że mieszkał przez rok we Francji, więc mówię mu wtedy: Je fencule. ” W swobodnym tłumaczeniu oznacza to „Wsadź to sobie w dupę”, ale ma nieco bardziej osobisty sens. „Oboje się śmiejemy i sytuację udaje się rozładować. ” Konsultant do spraw HR miałby zapewne problem z nadaniem tej wypowiedzi konstruktywnego charakteru. Wykraczamy tu poza dziedzinę „byłoby jeszcze lepiej, gdyby”, a nawet poza „parking”. Natomiast ta uwaga ma niewątpliwie konstruktywny wpływ na poziom kortyzolu u wszystkich siedzących przy stole. Zespół najwyraźniej pracuje razem lepiej w takiej anarchistycznej formule, niż kiedykolwiek uda się to hiperuprzejmej komisji rządowej. Różnica oczywiście polega na tym, że członkowie zespołu lubią się wzajemnie, łączą ich autentyczne więzi, a po walce potrafią się pogodzić. To może się wydać dziwne, ale ludzie, podobnie jak szympansy, to dość nieskomplikowane stworzenia, wśród których szczera obsceniczność często ułatwia nawiązanie więzi, natomiast fałszywe łzy i udawane uczucia są całkowicie nieskuteczne.

Czytaj więcej

CHEMIA ZAUFANIA CZ. II

Położnicy często wstrzykują ciężarnym kobietom pito- cynę, środek zawierający oksytocynę, żeby wywołać gwałtowne skurcze macicy i przyśpieszyć poród. Oksytocyna umożliwia matkom produkcję mleka i wykarmienie małych, ale bezpośrednio po narodzinach dziecka jej poziom wzrasta również u ojców. Towarzyszy temu wzrost ilości wydzielanej wazopresyny. Efekty fizjologiczne powodowane przez te hormony przekładają się na zmiany behawioralne oraz emocjonalne. Oksytocyna zmniejsza tempo pracy serca i płuc, obniża ciśnienie krwi, wywołuje poczu- cie spokoju i zwiększa wrażliwość emocjonalną. Wazopre- syna wydaje się związana z większą czujnością i gotowością do sprawowania opieki nad rodziną. Wszystkie te zmiany hormonalne sprzyjają nawiązaniu przez rodziców więzi z potomstwem, które w przeciwnym razie mogliby uznać za hałaśliwe i szczające małe potworki.

Czytaj więcej

CHEMIA ZAUFANIA

Norniki preriowe to przypominające nieco myszy roślinożerne gryzonie żyjące na Środkowym Zachodzie Stanów Zjednoczonych. Jak uważa wielu naukowców, badania nad nornikami rzucają interesujące światło na neurofizjologiczną stronę więzi społecznych i pomagają wyjaśnić, jak powstają trwałe związki społeczne i seksualne (a również tłumaczą procesy towarzyszące poczuciu głębokiej satysfakcji z gry w drużynie lub pracy w zespole, gdy nagle wszyscy dopasowują się do pozostałych). Obserwacje norników wyraźnie wskazują na pewne intrygujące właściwości relacji społecznych, z których niejasno zdają sobie sprawę nawet specjaliści od zasobów ludzkich, kiedy odciągają Strasznie Zajętych Ludzi od Bardzo Ważnych Spraw i każą uczestniczyć w ćwiczeniach z zakresu troski o innych i współdziałania. („Teraz zamknij oczy i przewróć się do tyłu – gorąco namawia trener Zespołowego Ducha. – Członkowie twojego zespołu nie pozwolą ci upaść…”) Nawet ekonomiści zaczęli na serio przyglądać się życiu norników w nadziei, że uda się im poznać, co dzieje się w trakcie pomyślnych negocjacji. Być może uda się w ten sposób wyjaśnić, co spowodowało najważniejszy przełom w rokowaniach bliskowschodniego traktatu pokojowego. (Do tej historii jeszcze za chwilę wrócimy.)

Czytaj więcej

DEMONSTRACYJNA HISTERIA

Owen Edwards, dziennikarz, przekonał się na własnej skórze o skuteczności zrytualizowanej groźby w postaci – jak to określił – „demonstracyjnej histerii”. Pod koniec lat siedemdziesiątych, gdy był redaktorem „Cosmopoli- tan”, redaktorem naczelnym była Helen Gurley Brown. Jak sam pisał, „ciężko pracująca, bezstronna i wymagająca szefowa […], która nigdy nie pozwalała sobie na publiczne upokarzanie pracowników ani egzekucje na miejskim rynku”. Jednak pewnego dnia Edwards usłyszał gwałtowne walenie w ścianę dzielącąjego pokój od gabinetu Brown. Gdy wyszedł zobaczyć, co się stało, pozostali pracownicy redakcji Już zabrali się pod drzwiami gabinetu szefowej i z szeroko otwartymi ustami patrzyli, co się dzieje. Helen tymczasem systematycznie chwytała kolejne przedmioty leżące na biurku i z całej siły ciskała nimi w ścianę. Skończyła dopiero wtedy, gdy biurko było już zupełnie puste, a pod drzwiami zdążyła się zebrać cała redakcja. Przyczyną tego niezwykłego wybuchu była, jak się okazało, awaria dyktafonu. Poprzedniego dnia, przed wyjściem do domu, Brown nagrała ponad dwadzieścia listów, które znikły. Nikt z nas nie był zatem przedmiotem jej gniewu, ale też wszyscy, którzy widzieli tę scenę, dobrze zapamiętali, że lepiej jej nie denerwować”.

Czytaj więcej

DRESZCZYK ULEGŁOŚCI CZ. II

Wśród ludzi takie zachowanie wydaje się stosowne dla chłopów korzących się przed feudalnym panem, nie zaś dla pracowników typowej firmy z listy Fortune 500 lub nawet z przeciętnej fabryki w Trzecim Swiecie. W rzeczywistości różnica sprowadza się do tego, że ludzie okazują uległość w subtelniejszy sposób. W obecności potężnych jednostek ludzie często nieco się garbią i pochylają głowy. Częściej spoglądają na podłogę, niż można byłoby oczekiwać, gdyby tylko podziwiali piękno dywanu. Nie kiwają się, ale bez kłopotu znajdują okazje, żeby skłonić głowę. Nie tarzają się po ziemi, ale trzymają ręce przy ciele i poza podaniem dłoni unikają zbyt ekspansywnych gestów.

Czytaj więcej

EGOISTYCZNE PODSTAWY WIELKODUSZNOŚCI

Bycie miłym – choćby nawet ze względów strategicznych -jest zatem zachowaniem naturalnym wśród małp, maklerów i wielu innych stworzeń dotychczas uważanych za dzikie. Małpy zwykle żyją w grupach złożonych z rodziny i przyjaciół oraz dalszych znajomych i poświęcają nieprawdopodobnie dużo czasu na wzajemnie czyszczenie się i iskanie. Jedna małpa przez dwadzieścia minut głaszcze, pieści i czesze drugą, demonstracyjnie usuwając (zdarza się, że nieistniejące) grudki ziemi i owady. Beneficjent często wyciąga się wygodnie i zamyka oczy, pogrążając się w błogostanie. Wyleguje się jak rozpieszczony klient sanatorium – i to bardzo przyjemnego. Obserwując taką scenkę, doprawdy można pozazdrościć.

Czytaj więcej