09/11/2015 | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Daily Archives 09/11/2015

WYBUJAŁE EGO

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat żadna inna koncepcja biologiczna nie była częściej błędnie interpretowana i nie wywarła bardziej destrukcyjnego wpływu na zachowanie biznesmenów niż pojęcie „samolubnego genu”. W opublikowanej w 1976 roku książce pod tym chwytliwym tytułem Richard Dawkins, ewolucjonista z Oksfordu, argumentował, że każdy z nas jest produktem swoich genów, które przetrwały, ponieważ rywalizowały równie bezwzględnie, jak gangsterzy z Chicago.

Czytaj więcej

Jak walczymy o dominację w pracy – kontynuacja

Rzadko dostrzegamy – nawet czerwieniąc się z emocji – że takie drobne wymiany mają charakter pojedynków. Jeszcze rzadziej zwracamy uwagę na drobne dowody szacunku i podległości, jakie okazujemy przełożonym w celu uniknięcia takich starć. W nowoczesnej organizacji walka o dominację jest zwykle najbardziej skuteczna, gdy najmniej rzuca się w oczy. Niemal wszystkie formy agresji mają postać symboliczną. Na tym polega główne zadanie szumnych tytułów, wielkich gabinetów i odpowiednich strojów (co sugeruje określenie „zbroja od Armaniego”), porządku miejsc przy stole konferencyjnym, ważnych znajomości, rozdętych funduszy dyspozycyjnych oraz innych oznak władzy i wysokiego statusu.

Czytaj więcej

Irytująca reguła w większości organizacji

Gdy odzywa się ktoś ze szczytu łańcucha pokarmowego, inni często pośpiesznie powtarzają to samo, a grupa aktywnie dyskutuje na temat jego uwag. Pragnienie małpowania alfy jest bardzo silne. Robert Lutz opisuje, jak ów„wielki szef X”, do którego ośmielił się bezpośrednio zwrócić, przeczytał – choć z wyraźną niechęcią -jego memo z opisem „głupiego pomysłu”. Chyba coś tam jednak znalazł, bo oświadczył: „No, cóż, to stawia cały problem w zupełnie nowym świetle. Czy wy też tak sądzicie?”. Ci sami menedżerowie, którzy chwilę wcześniej obrzucali Lutza spojrzeniami mówiącymi „ale z ciebie idiota”, teraz „odpowiedzieli chórem entuzjastycznych potakiwań i energicznie kiwali głowami”.

Czytaj więcej