04/11/2015 | Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

Daily Archives 04/11/2015

Zadania asystenta

Jednym ze sposobów na zachowanie odpowiedniej czujności jest utrzymywanie dobrych relacji z osobami zajmującymi stosunkowo niskie pozycje w hierarchii, ponieważ ludzie niemający władzy zwykle trzeźwiej oceniają sytuację niż ich szefowie. Wynika to z prostej logiki. Ludzie u władzy koncentrują uwagę na potencjalnych zyskach i korzyściach, natomiast podporządkowani myślą raczej o prawdopodobnych kosztach. Muszą czujnie obserwować, co dzieje się dookoła, ponieważ są narażeni na najrozmaitsze niebezpieczeństwa, od zwolnienia z pracy po przydział nieprzyjemnego zadania, na które nikt nie ma ochoty. (Fizjolog Robert Sapolsky unieśmiertelnił to stwierdzenie w formie doskonale nadającej się na przysłowie: „Jeśli chcesz wiedzieć, czy słonia w zoo boli brzuch, nie pytaj weterynarza, tylko człowieka, który sprząta wybieg”.) Inteligentny szef uczy się zatem, żeby szanować opinie asystentki.

Czytaj więcej

UWAŻAJ NA METAFORY CZ. II

To charakterystyczny błąd naszych czasów, a może nawet naszego gatunku: wmawiamy sobie, że jesteśmy istotami rozumnymi, nie zaś zwierzętami, a zatem potrafimy kontrolować nasz postbiologiczny świat. I nie zgadzamy się, by to biologia lub uczucia sprawowały nad nami władzę. „Nie zajmuję się uczuciami – oświadczył niedawno pogardliwie Scott McNealy, prezes Sun Microsystems. – Zostawiam to Barry’emu Manilowowi.” Zgodnie z tym poglądem praca (a nawet wojna) to w pełni podporządkowana chłodnej logice działalność polegająca na ocenie argumentów za i przeciw w celu maksymalizacji zysków i minimalizacji strat. Prawda, rzecz jasna, wygląda dokładnie przeciwnie: jesteśmy emocjonalnymi zwierzętami, a ewolucyjne i antropologiczne spojrzenie na środowisko pracy (i każdej innej aktywności) ma zasadnicze znaczenie dla przetrwania w walce, która nabiera coraz bardziej darwinowskiego charakteru.

Czytaj więcej

WSZYSCY PATRZĄ NA ALFĘ

Wystarczy posiedzieć pewien czas w grupie pawianów lub innych naczelnych, by się przekonać, że w regularnych odstępach czasu wszystkie z uwagą przyglądają się otaczającemu je społecznemu pejzażowi. I ich wzrok często jakoś zatrzymuje się na alfie. W ten sposób upewniają się, że ich świat niewiele się zmienił: Jego Włochatość nigdzie się nie oddalił (a zatem pozostają bezpieczne w zasięgu jego ochronnej aury), ale również się nie zbliżył na niepokojąco małą odległość. Ta skłonność podporządkowanych do oglądania się na alfę bywa użytecznym narzędziem podczas spotkań z obcymi. To on bowiem zajmuje zazwyczaj miejsce z przodu, wybiera tematy dyskusji, de- cyduje, ile czasu poświęci się na ich omówienie, i określa klimat rozmowy.

Czytaj więcej