Korporacja Perfect world - własna firma bhp bez zus z Suwałk

LEPSZE KLATKI DLA KORPORACYJNYCH ZWIERZĄT CZ. II

Taki brak ostentacji jest wielkim odkryciem ruchu zielonego budownictwa. Idea wznoszenia budynków pozostających w harmonii ze środowiskiem, przy których konstrukcji oszczędność energii i wygoda zamkniętych w środku zwierząt stanowią najwyższy priorytet, jeszcze kilka lat temu stanowiła cel szyderczych ataków, potem na czas pewien popadła w zapomnienie, dziś natomiast staje się powszechnie akceptowana. W Filadelfii Comcast buduje zielony wieżowiec o wysokości 292 metrów. W środku Manhattanu Bank of America wznosi biurowiec wyposażony w system filtrów usuwających 95 procent pyłu zawartego w powietrzu. Władze stanowe Waszyngtonu ogłosiły, że będą budować wyłącznie zielone gmachy. Nawet Wal-Mart i Target rzekomo budują ekologiczne hale handlowe.

Czytaj więcej

Określenie poczucia dominacji bez sugerowania ludziom

Maslow wprowadził również określenie „szacunek dla siebie” jako sposób na określenie poczucia dominacji bez sugerowania ludziom, że to oznacza wchodzenie im na głowę. „Badania nad naczelnymi – napisał kiedyś – stanowią podstawę wszystkich moich teorii. ” Był jednak dość ostrożny, żeby w pracach poświęconych organizacji i zarządzaniu nigdy nie wspominać o małpach, choć je właśnie obserwując, sformułował teorię hierarchii wśród ludzi.

Czytaj więcej

PRZYGOTUJCIE KARABINY MASZYNOWE

Oto przykład. W 1998 roku w wyniku fuzji firmy ubezpieczeniowej Travelers i banku Citicorp powstała Citigroup. Gdy rozważano podział władzy w nowej korporacji, jeden z topmenedżerów, Jamie Dimon, tak to skomentował: „Przygotujcie karabiny maszynowe. Dwaj współpre- zesi będą zaciekle walczyć, a ich ludzie będą się obmawiać i niszczyć”.

Czytaj więcej

NIENATURALNY LEK PRZED KONFLIKTEM

Poza armią niemal wszystkie ludzkie organizacje uważają zachowania agresywne za niedopuszczalne. Pracownicy działów HR zwykle życzą sobie, by krytyka miała tylko pozytywny charakter. Chcą, żeby wszyscy byli mili dla siebie. Pragną, byśmy żyli w zgodzie. Gdy pojawia się konflikt, wynajmują konsultantów, których zadaniem jest „ułatwienie dojścia do porozumienia”. Ci eksperci zwykle notują swoje uwagi na trzech kartkach: na pierwszej, „co się udało”, na drugiej „byłoby jeszcze lepiej, gdyby” i wreszcie na trzeciej, nazywanej eufemistycznie „parking”, wszystkie nieprzyjemne uwagi rozmaitych malkontentów, którzy bezczelnie podtrzymują, że całe omawiane przedsięwzięcie skończyło się gigantyczną klapą i kosztowało firmę trzydzieści milionów dolarów.

Czytaj więcej

POLITYKA U SZYMPANSÓW CZ. II

De Waal rozpoczął karierę naukową w latach siedemdziesiątych w Holandii, w ogrodzie zoologicznym w Arnhem. Wówczas jeszcze naukowcy z wielką starannością usiłowali unikać przypisywania zwierzętom uczuć, myśli, a nawet indywidualności. Zakaz takiej antropomorfizacji miał zapobiegać naiwnemu projektowaniu ludzkich stanów umysłowych na inne gatunki. De Waal uznał jednak, że taka nieprzekraczalna bariera między ludźmi i zwierzętami po prostu paraliżuje rozwój nauki: „antroponegacja” może być równie dużym błędem, jak antropomorfizacja, gdyż w ten sposób niejako redukujemy zwierzęta do roli bezmyślnych robotów, nieświadomych aktorów przedstawienia, które tylko my potrafimy zrozumieć.

Czytaj więcej

DLACZEGO NIE POTRAFIMY ŻYĆ W ZGODZIE

Gdy dziś ludzie spotykają się przy wodopoju, nawet na korytarzach najlepszych firm, zwykle spędzają czas na narzekaniach. Nie ma znaczenia, jak wspaniałe może się wydawać ich życie ludziom z zewnątrz. Dziennikarze i fotografowie „National Geographic”, którzy, przygotowując materiały, podróżują do najpiękniejszych miejsc na Ziemi, w wolnych chwilach wymieniają opowieści o idiotyzmach ludzi z centrali przy ulicy M w Waszyngtonie lub się kłócą. W tym czasie pracownicy w redakcji na ulicy M plotkują, jakie idiotyzmy popełniają ci egomaniakalni reporterzy i fotograficy. No i też się kłócą.

Czytaj więcej

O POŻYTKACH Z CZARNOWIDZTWA CZ. II

Gdy jednak zdajemy sobie sprawę z istnienia tej naturalnej skłonności – wskazuje Cacioppo – możemy jej przeciwdziałać, odpowiednio edukując ludzi. Na przykład uświadamiając, że personel medyczny tak się nie zachowuje, a zresztą z reguły nawet nie dysponuje wiedzą, iż przywieziony właśnie pacjent wyraził zgodę na wykorzystanie swoich organów. Dobrym rozwiązaniem może być też przyjęcie innych uregulowań prawnych. W Stanach Zjednoczonych dawcą może być tylko ktoś, kto wyraził zgodę na przekazanie organów. Konsekwencje są takie, iż każdego roku w USA umiera niemal sześć i pół tysiąca oczekujących na transplantację, na całym świecie zaś ponad dwadzieścia tysięcy. W kilkunastu krajach europejskich, między innymi w Hiszpanii i Francji, obowiązuje zasada „domniemania zgody” i tam liczba umierających z braku dawcy jest znacznie mniejsza.

Czytaj więcej

NIEDOSTRZEGANIE WYGÓD CZ. II

W toku ewolucji powstały co najmniej trzy szlaki nerwowe, które odpowiadają za ucieczkę przed niebezpieczeństwem. Reakcje rdzenia kręgowego powodują odruchowe cofanie się przed bólem, układ limbiczny wyposaża nas w cały zwierzęcy repertuar reakcji ucieczki i obrony. Wreszcie na poziomie kory świadomie rozważamy rozmaite zagrożenia, z którymi mamy stale do czynienia.

Czytaj więcej

Dlaczego wszystko wydaje się gorsze, niż naprawdę jest cz. II

Pewna kobieta, dziś z samej góry jednej z firm z listy Fortune 500, opisała, jak dostała nominację na szefa wydziału bezpieczeństwa w laboratorium badawczym firmy. Zaczęła od tego, że poprosiła o spotkanie z szefem ochrony. Uznała, że musi go poznać, chociażby z tego powodu, iż powinni ze sobą współpracować w kwestiach bezpieczeństwa pożarowego, ochrony przed promieniowaniem i w nagłych wypadkach.

Czytaj więcej

WYBUJAŁE EGO CZ. II

Naszym zdaniem autor nieco w tym momencie przesadza. Przyjęcie dla żony prezesa kosztowało Tyco tylko milion dolarów. To naprawdę nic w porównaniu z sześciuset milionami, które Kozłowski i dwóch jego najbliższych współpracowników z zarządu „przewłaszczyło” z korporacji Tyco do własnych kieszeni. Głupi bankiet nie był nawet ujęty w akcie oskarżenia (przyp. red.).

Czytaj więcej